Slash!
Jako szczęśliwy posiadacz nowej płytki Slasha postanowiłem podzielić się paroma wrażeniami... Cała płytka daje naprawdę mocnego kopa.
Ian Astbury, Ozzy Osbourne, Fergie, Myles Kennedy, Chris Cornell, Andrew Stockdale, Adam Levine, Lemmy Kilmeister, Dave Grohl, Duff McKagan, Kid Rock, M. Shadows, Rocco DeLuca, Iggy Pop - To są nazwiska, które z pewnością zachęcą do tej płyty słabiej obeznanych ze Slashem. Dużym zaskoczeniem była dla mnie obecność Fergie, która w rockowym wydaniu wypadła wybornie.
Przy kilku pierwszych przesłuchaniach płyty, bardzo podobał mi się każdy utwór, teraz już mam kilka ulubionych. Pierwszy z nich, a ostatni na płycie We're All Gonna Die z Iggym Popem jest prawdziwą petardą i moim zdecydowanym ulubieńcem! Fergie w Beutiful Dangerous sprawiła, że mam wielką ochotę na wysłuchanie jej głosu w znacznie większej ilości rockowych kawałków. Chris Cornell w utworze Promise mocno zaostrzył mój apetyt na pierwsze wyniki reaktywacji Soundgarden. Z kolei Ozzy w lekko balladowym wydaniu wypadł perfekcyjnie jak zawsze. Bardzo mocnym akcentem płyty jest Watch This wykonana wraz z Davem Grohlem i Duffem McKaganem.
Co wręcz oczywiste na krążku otrzymujemy naprawdę potężną dawkę zachwycającej i bardzo rozpoznawalnej gry Slasha, której brakowało mi w ostatnim czasie. Slash znalazł bardzo dobry sposób na zaznaczenie swojej aktywności w okresie powrotu Gunsów i stagnacji Velvet Revolver.
Zdecydowanie polecam tę płytkę każdemu miłośnikowi prawdziwego rockowego brzmienia. Na koniec zamieszczam nagranie wspomnianego przez Slasha w drugim klipie Sweet Child O' Minewykonanego wraz z Fergie.
